Historia właściciela agencji, który zamienił chaos operacyjny w pancerny system. Odzyskał 3 000 PLN miesięcznie i przestał pilnować przedszkola.
Marek prowadzi agencję marketingową „Focus Marketing". 10 osób. Niezłe przychody. I problem, który zna każdy właściciel agencji: każdy nowy klient to nie powód do świętowania, to kolejny tydzień chaosu.
Logo przychodzi w Wordzie. Brief na Messengerze. Grafik czeka na wektory. Copywriter czeka na teksty. A Marek? Marek pilnuje przedszkola zamiast budować firmę.
„Jeśli klient nie wgra logo w wektorze, nie poda budżetu, nie wypełni pól krytycznych przycisk "Wyślij" ma być martwy. Koniec z "dosyłaniem na raty". Chcę, żeby mój zespół nie widział nawet zadania, dopóki nie mamy kompletu danych."
Trzy pancerne mechanizmy, które zmieniły zasady gry.
Klient dostaje jeden link do formularza. Jeśli nie wgra logo w wektorze, nie poda budżetu, nie wypełni pól krytycznych przycisk „Wyślij" jest martwy. Koniec z „dosyłaniem na raty".
Jeśli brief jest niekompletny, flow się zatrzymuje. Klient dostaje automatycznego, uprzejmego maila: „Projekt wstrzymany. Czekamy na dane." Zespół nie widzi zadania na ClickUpie, dopóki nie ma kompletu. Zero chaosu.
Projekt poniżej 10k? Wszystko dzieje się samo: folder na Drive, lista zadań, mail powitalny. Zero dotyku Marka. Projekt powyżej 50k? System alarmuje właściciela. Marek wchodzi osobiście, bo wie, że operacyjnie reszta jest już bezpieczna.
Zobacz system w akcji:
| PRZED | PO | |
|---|---|---|
| Czas od briefu do startu | 48 godzin | 15 minut |
| Czas Marka przy każdym kliencie | 3 godz./klient | 0 |
| Niekompletne briefy w zespole | Codziennie | Nigdy |
| Małe projekty (poniżej 10k) | Obsługa ręczna | W pełni automatyczne |
| Duże projekty (powyżej 10k) | Też ręcznie | Alert + reszta gotowa |
Przy 4 nowych klientach miesięcznie Marek odzyskał 12 godzin swojego czasu. Przy jego stawce rynkowej (250 PLN/h) to 3 000 PLN miesięcznie — nie zarobione, tylko odzyskane z bałaganu.
Koszt systemu: 4 900 PLN (jednorazowo). Break-even: 45 dni.
„Od drugiego miesiąca system zarabia sam na siebie. Potem już tylko zyskujesz."
Nie kupujesz skryptu. Kupujesz 10 lat doświadczenia w IT Project Management.
Większość automatyzacji „wywala się" po tygodniu albo w ogóle nie startuje. Ja najpierw układam architekturę procesu, a dopiero potem automatyzuję. Wnoszę korporacyjną stabilność procesów do Twojej agencji.
Krzysztof Nyrek
IT Project Manager & Automation Architect
Odwracam ryzyko w 100%. Wdrażam system, uruchamiamy go, a Ty czekasz na pierwszego realnego klienta. Dopiero gdy zobaczysz, że wszystko zadziałało bez Twojego palca – wystawiam fakturę. Zero ryzyka. Zero bullshit story.
Płatność po pierwszym zautomatyzowanym kliencie